wodo-zacharek

adw. Elżbieta Wodo-Zacharek

Biogram

W najbliższych wyborach kandyduję do Okręgowej Rady Adwokackiej. Jestem adwokatem od 2006 r. Ukończyłam studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Aplikację adwokacką odbywałam w latach 2002–2005 pod wspólnym patronatem Jarosława Zdzisława Szymańskiego i Ryszarda Marcinkowskiego. Był to bardzo wymagający okres, ale wiele mnie nauczył i uświadomił, że zawód adwokata wymaga wytężonej pracy.

W latach 2007–2010 byłam członkiem Komisji Zagranicznej ORA w Łodzi. Jestem córką adwokata. Mój mąż jest adwokatem (obecnie przewodniczącym Komisji ds. Współpracy Zagranicznej ORA). Mam dwójkę dzieci. Na co dzień zajmuję się bieżącą obsługą przedsiębiorców, doradztwem w sprawach gospodarczych, w tym też w zakresie własności intelektualnej. Niemniej jednak spora część mojej praktyki dotyczy również spraw rodzinnych i cywilnych. Lubię słuchać ludzi i starać się ich wspierać w podejmowanych działaniach poprzez pomoc prawną. Poza wykonywaniem obowiązków zawodowych działam w stowarzyszeniu, które jest organem prowadzącym szkołę społeczną. Pełnię funkcję sekretarza zarządu. Aktywnie biorę udział w podejmowanych przez szkołę działaniach, zakładając, że poprzez dobry plan i konsekwencję można osiągnąć niemalże wszystko. Jestem też w trójach klasowych rodziców w klasach moich dzieci (tak, wiem, że to niepokojące…).

W przypadku wybrania mnie do składu Okręgowej Rady Adwokackiej chciałabym skupić się – po pierwsze – na sprawach dotyczących ułatwiania wykonywania nam naszego zawodu, po drugie – dbać o dobry wizerunek adwokatury i – po trzecie – zabiegać o doskonalenie zawodowe adwokatów i kształcenie aplikantów adwokackich na wysokim poziomie.

Wiele czasu spędzam w sądach. Wiem, jak ważna jest dobra współpraca z sądami, sekretariatami, biurami obsługi interesantów, czytelniami. Uważam, że Rada powinna podejmować aktywne, konsekwentne działania zmierzające do ułatwienia nam codziennej pracy, takie jak usprawnienie kontaktu z sekretariatami sądów, możliwość uzyskiwania informacji przez telefon lub adres email np. o treści wyroku (po zweryfikowaniu przez pracownika sekretariatu numeru lub adresu e-mail pełnomocnika za pomocą danych zawartych w Portalu Informacyjnym Sądu – wszakże podajemy tam swoje dane, łącznie z numerem PESEL – niech to będzie takie sądowe legal tech), ujednolicenia godzin otwarcia czytelni w sądach itd. Uważam, że dobrym pomysłem jest postulat odblokowania kanałów kontaktu bezpośrednio z wydziałami sądów. Trudno jest mi przejść do porządku dziennego m.in. nad likwidacją biura podawczego w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Widzewa w Łodzi w budynku przy ulicy Kopcińskiego. Jest to istotne utrudnienie nie tylko dla adwokatów, lecz także dla stron. Uważam, że samorząd powinien konsekwentnie interweniować w takich sytuacjach (oczywiście z uwzględnieniem ograniczeń kadrowych sądów), by usprawnić naszą codzienną pracę. Adwokatura jest częścią wymiaru sprawiedliwości i musimy mieć możliwość odpowiedniego wykonywania swoich obowiązków.

Ważne dla mnie jest także zabieganie o dobry wizerunek adwokatury. Można to realizować poprzez działania na szczeblu krajowym, ale bardzo ważne są również działania lokalne. Czasem niewielkie, lecz konsekwentne i trwałe. Uważam, że zadaniem samorządu jest uświadamianie i upowszechnianie ważnej roli adwokatury, która powołana jest do udzielania pomocy prawnej, współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz kształtowania i stosowania prawa. Czynić to można poprzez codzienne rozmowy, akcje edukacyjne, aktywności charytatywne, a także akcje wizerunkowe promujące zawód adwokata. To się dzieje, i to dobrze! Ale też warto nieustannie uświadamiać klientom, przedsiębiorcom, jak ważna jest konsultacja z profesjonalistą zanim pojawi się problem; jak istotne jest właściwe formułowaniu umów i innych dokumentów w celu uniknięcia ewentualnych sporów sądowych w przyszłości. A także – że warto inwestować środki pieniężne w pomoc prawną służącą zapobieganiu sporom (nie tylko w ich prowadzenie już na etapie sądowym).

Uważam także, że rolą samorządu jest organizowanie szkoleń cieszących się zainteresowaniem adwokatów. Za niezwykle cenne uważam ostatnio zorganizowane szkolenia przez Magdalenę Eckersdorf z Inspektorem Pracy na temat zmian w prawie prawy i na temat pracy zdalnej. Odpowiadało ono na aktualne problemy wynikające z pandemii i zainteresowało mnie z uwagi na możliwość uzyskania praktycznych propozycji rozwiązań problemów moich klientów z innej perspektywy niż adwokat. Zdalna formuła wykładów, wymuszona pandemią, pozwoliła na dogodniejsze w nich uczestnictwo. Uważam, że w przyszłości nie należy z tego rezygnować, ale umożliwić słuchanie wykładów zarówno zdalnie, jak i stacjonarnie. Program „iDeA”, realizowany od lat wspólnie przez izby krakowską i wrocławską, polegający na rejestracji wykładów i możliwości ich późniejszego odtworzenia, uważam za godny naśladowania. Szeroko z tego korzystałam, zwłaszcza w czasie, gdy moje dzieci były małe i nie miałam możliwości brania udziału w stacjonarnych wykładach w godzinach popołudniowych lub wieczornych. W mojej ocenie warto też poszerzyć – jeśli będzie takie zainteresowanie – ofertę o szkolenia dotyczące mniej popularnych dziedzin prawa w szerszym aspekcie, obejmujące cykl wykładów na dany temat. I nie chodzi tu o samo zdobywanie punktów szkoleniowych, ale o realizację potrzeby samodoskonalenia zawodowego dla chętnych i zainteresowanych.

Bardzo proszę o rozważenie moich propozycji. Liczę na Państwa poparcie.