traut

adw. Franciszek Traut

Biogram

Jestem absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego w 2005 roku. Po odbyciu aplikacji adwokackiej przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi w 2009 roku zdałem egzamin adwokacki i zostałem wpisany na listę adwokatów Izby Łódzkiej. Od 1 lutego 2010 roku nieprzerwanie prowadzę Kancelarię Adwokacką. Specjalizuję się w prowadzeniu spraw z zakresu szeroko rozumianego prawa karnego, a także prawa rodzinnego i spadkowego.

Pragnę zostać sędzią Sądu Dyscyplinarnego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi, ponieważ uważam sądownictwo dyscyplinarne za jeden z ostatnich bastionów niezależności i wolności naszego zawodu. O sądownictwo dyscyplinarne musimy dbać. Musimy o nie także walczyć.

Nie jestem entuzjastą podniesienia składki adwokackiej, jednak – niezależnie od jej wysokości – popieram pogląd o konieczności stanowczego i konsekwentnego jej egzekwowania. Dotyczy to także odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Z zainteresowaniem odnoszę się do proponowanej przez dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi Jarosawa Z. Szymańskiego propozycji zmiany właściwości miejscowej sądów dyscyplinarnych w myśl zasady, że sędziowie dyscyplinarni z jednej izby nie powinni orzekać w sprawach adwokatów z tej samej Izby. Jest to jednak wyzwanie na przyszłość, aktualnie trzeba się skupić na poprawie skuteczności sądownictwa dyscyplinarnego w ramach obowiązujących przepisów. Trzeba to zrobić szybko, ponieważ społeczny odbiór jakości sądownictwa dyscyplinarnego w Adwokaturze jest zdecydowanie negatywny.

Postuluję wprowadzenie szkoleń dla sędziów sądu dyscyplinarnego oraz rzeczników dyscyplinarnych z dodatkową, odrębną punktacją w związku z ich odbyciem. Szkolenia te powinny być obowiązkowe.

Najważniejszym postulatem i jednocześnie osobistym zobowiązaniem w przypadku wyboru do sądu dyscyplinarnego jest szybkość postępowania dyscyplinarnego – bez szkody dla jakości orzecznictwa. Należy dążyć do skracania okresów między kolejnymi czynnościami procesowymi sądu, by do rozstrzygnięcia mogło dojść w możliwie najkrótszym terminie. Moim zdaniem sprawne postępowanie dyscyplinarne jest pożądane nie tylko przez klientów czy organy, które zdecydowały się to postępowanie zainicjować, ale także – a może przede wszystkim – przez adwokatów. Nie ulega wątpliwości, że dotyczy to kolegów pragnących jak najszybciej odeprzeć ciążące na nich zarzuty, ale także pozostałych adwokatów, którzy buntują się wobec „psucia” wizerunku całej adwokatury przez zdarzające się delikty dyscyplinarne i chcą ich szybkiego osądzenia.

Z dużą ostrożnością podchodzę do zaprezentowanego przez Andrzeja Śmigielskiego planu stworzenia strony internetowej w celu publikacji wybranych orzeczeń sądu dyscyplinarnego, które zostaną uznane za „najistotniejse i najciekawsze”. Warunkiem wsparcia takiej inicjatywy musiałaby być pełna anonimizacja takiech orzeczeń i jasne reguły wyboru orzeczeń poddanych publikacji. W innym przypadku taka strona służyłaby nadmiernej i dodatkowej represji wobec adwokatów – podmiotów postępowania dyscyplinarnego, czy wręcz ich napiętnowania, a nie to jest celem postępowania dyscyplinarnego.

Prywatnie jestem szczęśliwym mężem pięknej i mądrej Anny oraz dumnym ojcem wspaniałego czeroletniego Krzysia. Kocham motoryzację, słucham polskiego rocka lat ’90 i uwielbiam oglądać filmy, głównie science fiction i thrillery.